 |
Autor |
Wiadomość |
wiedzimir
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 269 Przeczytał: 2 tematy
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Środa Wlkp
|
Wysłany:
Pon 14:30, 29 Gru 2008 |
 |
Zastosowanie bojowe łuczników
Łucznicy byli stosowani jako formacje zarówno zaczepne jak i obronne. Do akcji zaczepnych wykorzystywano łuczników konnych, natomiast piesi łucznicy byli stosowani defensywnie. Ostrzał łuczników pozwalał przetrzebić atakującego przeciwnika zanim doszło do walki w starciu. Oddziały łucznicze były bardzo mobilne i zwrotne, dlatego w taktyce obronnej przede wszystkim wystawiano je do pierwszych rzędów, by mogły się wycofać na tyły gdy zacznie się walka wręcz. Łucznicy doskonale spisywali się w otwartym polu, a także podczas obrony twierdz, gdzie byli główną siła obronną. Umiejscowienie na wieżach czy szczytach murów, dawało im przewagę zasięgu nad strzelcami wojsk oblegających. Łucznicy strony napadającej, strzałami zapalającymi mogli podpalać budowle obronne.
Historia
Początki
Pierwsze znane wzmianki o użyciu łuczników w walce pochodzą ze starożytnego Egiptu, około II tysiąclecia p.n.e. W czasie bitwy pod Kadeszem (1274 r. p.n.e) za Ramzesa II w kompozytowe łuki refleksyjne (z warstw rogu i drewna) wyposażeni byli zwykli żołnierze oraz obsługa rydwanów. Rydwan obsługiwało dwóch żołnierzy: woźnica oraz strzelec. Łucznik wyposażony był w dwa łuki (jeden zapasowy) oraz po ok. 80 strzał w kołczanach. Zarówno jego, jak i woźnicę osłaniały długie za kolana zbroje łuskowe. Faraon podczas tej bitwy dysponował ok. dwoma tysiącami rydwanów. Służyły one do działań zaczepnych. Woźnica podjeżdżał na odległość strzału, a łucznik podczas jazdy strzelał. Łucznicy rydwanów zbliżając się w odpowiednim momencie do obozu przeciwnika przyczyniali mu strat, wywoływali zamęt w szeregach, a także prowokowali do mało przemyślanej akcji.
Azja
Przez setki lat łuki były stosowane jako jedna z głównych broni w Azji. Przykładem mogą być Hetyci, Asyryjczycy, Imperium Mongolskie oraz Tatarzy. Ponad dwumetrowe Yumi były elementem wyposażenia samurajów, zarówno w walce pieszej (kyūjutsu) jak i konnej (Yabusame).
Europa
Zgodnie z europejskim kodeksem rycerskim, używanie łuków było niehonorowe, dlatego oddziały łuczników składały się wyłącznie z chłopstwa i mieszczan.
Anglia
Typowy łucznik angielski nie nosił miecza.Na przełomie XIII/XIV wieku Edward I wprowadził tzw. łuk walijski jako uzbrojenie najbiedniejszych chłopów z powszechnego poboru. Łucznicy byli uzbrojeni wyłącznie w łuki i ewentualnie jakąś krótką broń sieczną dla samoobrony. Z reguły nie posiadali opancerzenia, przez co jedyną ochroną był ubiór składający się z w wielu warstw. Wierzchnią odzieżą były zwykle grube przeszywanice. Następcy Edwarda nakazali ćwiczenia i sprawdzające zawody strzeleckie czym przyczynili się do ogólnego podniesienia umiejętności łuczniczych, wyznaczono także specjalne wolne od pańszczyzny niedziele, które chłopi musieli przeznaczyć na ćwiczenia w strzelaniu. Łuk walijski miał ok. 180 cm i zwykle był wykonany z drzewa cisowego, rzadziej z jesionowego. Cięciwę wykonywano z nici lnianych lub konopnych, odpornych na wilgoć (cięciwy kusz wykonywano z jelit zwierzęcych, które po zawilgotnieniu traciły sprężystość). Strzały miały po około 90-100 cm i zależnie od przeznaczenia różne groty: do przebijania pancerzy i wnikania między spojenia płyt przeznaczone były groty wąskie, czworokątne. Przy pomocy łuku angielskiego można było z ok. 150 m, przebić ówczesną zbroję. Na ludzi nieopancerzonych używano grotów płaskich, trójkątnych, ostro rozszerzających się, co uniemożliwiało wyjęcie strzały (ubrany w przeszywanicę mógł liczyć na to ze grot zahaczy się o którąś z warstw, nie wbije zbyt głęboko i da się wyjąć).
Na podbój Francji Edward III nie mógł zabrać ze sobą na statki odpowiedniej ilości koni, a więc i rycerzy, dodatkowo biedna wtedy Anglia nie dysponowała wystarczającą ilością konnych. Król oparł więc swe siły inwazyjne na łucznikach (ok 7 tys.). Każdy z żołnierzy mógł wystrzelić średnio 10-12 strzał na minutę, co przy większych oddziałach dawało potężną siłę rażenia. Łucznicy działając w grupie nie celowali dokładnie. Przeciwnik szedł zwykle w dość zwartym szyku i strzała w stronę wroga miała sporą szanse trafienia. Łucznicy przed bitwą często wbijali strzały w ziemię, dzięki czemu nie musieli w trakcie walki wyciągać każdej osobno z kołczanów. Pozwalało to dodatkowo zwiększyć szybkość strzelania. Zanieczyszczone ziemią strzały powodowały, że po bitwie wielu nawet lekko rannych przeciwników, ginęło z powodu zakażeń. Brak wiedzy o bakteriach i mikroorganizmach, przyczynił się do mylnego posądzenia, że łucznicy angielscy celowo używali zatrutych strzał. W 1348 r. doszło do walnego starcia łuczników angielskich z o wiele liczniejszą i zdawałoby się silniejszą armią francuską (w jej skład wchodziło min. 6 tys. kuszników) Filipa VI pod Crécy. Szybkostrzelność i skuteczność łuczników zapewniła Anglikom zwycięstwo, w tej i wielu następnych bitwach wojny stuletniej. Skuteczność oddziałów łuczniczych przyczyniła się do spopularyzowania tej formacji jak i samej piechoty w wielu innych armiach europejskich.
Zmierzch świetności
Zanim powstała broń palna, w tym armaty, zarówno łucznicy jak i kusznicy byli jedynymi oddziałami do walki dystansowej. Jednak już w XV wieku łuk stracił na znaczeniu na rzecz broni palnej. Stopniowo wypierani łucznicy całkowicie stracili swoje znaczenie wraz ze wprowadzeniem muszkieterów.
Łucznictwo dziś
Łucznictwo przetrwało do dziś głównie w strzelectwie sportowym oraz we współczesnych bractwach rycerskich. Z dawnego łucznictwa wojskowego wywodzi się też jedna z japońskich technik walk ceremonialnych - Kyūdō.
|
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez wiedzimir dnia Pon 14:32, 29 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
|
 |
N.E.M.O
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 28 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd
|
Wysłany:
Wto 19:12, 30 Gru 2008 |
 |
Cytat: |
Łucznictwo przetrwało do dziś głównie w strzelectwie sportowym oraz we współczesnych bractwach rycerskich. Z dawnego łucznictwa wojskowego wywodzi się też jedna z japońskich technik walk ceremonialnych - Kyūdō. |
To byłoby trochę zbyt duże uproszczenie Współcześnie w wielu armiach świata ( w tym również polskiej) istnieją formacje (rozpoznawcze i desantowo-szturmowe) wykorzystujące "cichą broń" np. do bezszelestnej i efektywnej likwidacji wart ochraniających obiekty o znaczeniu strategicznym...
Znane są przypadki używania kuszy przez brytyjskie oddziały specjalne w czasie drugiej wojny światowej (i jestem przekonany że w użyciu pozostają do tej pory),oraz stalowych łuków w Wietnamie...
W Polsce istnieją co najmniej dwie jednostki (choć jest jeszcze kilka innych)w których bojowo wykorzystuje się łuki(bloczkowe) i kusze.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
N.E.M.O
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 28 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: inąd
|
Wysłany:
Wto 19:25, 30 Gru 2008 |
 |
...chociaż oczywiście zmianie uległa taktyka działania współczesnego bojowego łucznika, są to zwykle pojedynczy żołnierze dla których łuk lub kusza jest tylko jednym z rodzajów używanego przez nich uzbrojenia...sposób ich działania jest bardzo podobny do taktyki praktykowanej przez strzelców wyborowych...
Tak więc czasy świetności łuczników spod Azincourt, Crecy, Shrewsburga albo Flodden raczej nigdy już nie powrócą...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
jarek13
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Prądnik
|
Wysłany:
Nie 18:55, 19 Gru 2010 |
 |
A co w takim razie z bitwą pod Azincourt? Jakoś nikt nie miał za złe Henrykowi V, że użył łuków. Zwycięstwo to zwycięstwo.
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|